poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Filet z kurczaka z ryżem curry.

- Mamuś, jobiś obiad?- Tak synku - A cio jobiś? - Kurczaka z ryżem - Siupel, ja teś będe gotować ź Tobą.
Są takie dania, które mój synek uwielbia przygotowywać ze mną i choć po zrobieniu obiadu kuchnia wygląda jak obraz po bitwie, to ja zawsze pozwalam mu asystować. Uważam, że warto wpuścić 3 latka do kuchni i pozwolić mu na odkrywanie jej ;) Dziś zrobimy pierś z kurczaka, posypiemy świeżymi ziołami i podamy z ryżem curry.
Potrzebne będą (porcja na 2 os plus dziecko):
- dwa średnie filety z kurczaka ( lub jeden podwójny)
- woreczek ryżu paraboiled lub paraboiled z dzikim
- oliwa
- ćwiartka cytryny
- czosnek granulowany, sól, pieprz, curry, papryka czerwona słodka, młynek chilli
- kilka listków kolendry, bazylii i tymianku

Do gotującej się wody wkładamy woreczek z ryżem i dodajemy łyżeczkę curry. Gotujemy ok.15minut. Uczulam Was, po raz kolejny, na przyprawę curry. Większość mieszanek dostępnych w naszych sklepach zawiera sól, wiec już ryżu nie dosalamy, bo inaczej ryż będzie okropnie słony.
W między czasie oczyszczamy kurczaka i kładziemy go na pergaminie lub papierze do pieczenia. Posypujemy piersi pieprzem, czosnkiem, papryką i odrobiną curry oraz soli. Przykrywamy drugim kawałkiem papieru i rozbijamy. Ważne, aby nie robić tego metalową końcówką tłuczka. Ja rozbijam bokiem tłuczka lub małym wałkiem. Dzięki temu mięso nie rozrywa sie, a przyprawy intensywniej przenikają. Oczywiście jeśli ktoś woli może robić starym sposobem rozbijając mięso tłuczkiem. Rozbijanie kurczaka to jeden z tych momentów kiedy pomoc mojego synka jest nieoceniona :) Stoi na krześle i z przejęciem aczkolwiek delikatnie tłucze filety. Potem po nim poprawiam, aby kurczak miał grubość max 1 cm.
Na rozgrzaną patelnię wlewam łyżkę oliwy i kładę mięso. Smażę, aż kurczak nabierze pięknego złocistego koloru i mam pewność, że w środku nie jest surowy.
Kiedy ryż się gotuje, a mięso smaży przystępuję do siekania ziół. Obrywam kilka dużych liści bazylii i kolendry oraz kilkanaście drobniejszych listków tymianku. Bazylię i kolendrę siekam i mieszam z tymiankiem. Mój syn, stoi obok mnie, ze swoją deseczką i kroi listki ziół swoim małym plastikowym nożykiem. Jest z siebie bardzo dumny. Rozmawiamy sobie o różnych rzeczach. Wąchamy i próbujemy smaków. Taka edukacja dla dziecka jest bardzo ważna. Jeśli zapoznamy dziecko z warzywami, ziołami i nawykami zdrowego jedzenia, możemy być pewni, że choć od czasu do czasu zje frytki, czy później jakiegoś fast fooda, to zawsze z wielką chęcią będzie wracał do domowych obiadów, które są pyszne i zdrowe. To one będą dla niego podstawą ;)
Odcedzamy ryż, nakładamy na talerz, pierś kurczaka kroimy w paski pod lekkim kątem i układamy na ryżu. posypujemy ziółkami, odrobinką mielonego chilli, a na koniec mięsko skrapiamy sokiem z cytryny...

Siadamy do stołu!

Wiosenna sałatka w 5 minut

Kiedy pod koniec marca zamiast wiosny mamy za oknem szaro - bury obrazek, trzeba poszukać soczystych kolorów gdzie indziej. Ja znalazłam je na talerzu. To był impuls. Przechodząc w sklepie koło półek z warzywami wprost nie mogłam się oprzeć chęci zjedzenia większości z nich. Postawiłam jednak na szybką, zdrową i pyszną sałatkę. Do koszyka wpadły:
- jedna paczka mieszanki sałat,
- pęczek rzodkiewki (zawsze staram się aby znaleźć taki z ładnymi liśćmi),
- brokuł,
- mała puszka kukurydzy,
- szczypiorek,
- zielony ogórek,
- kiełki np. rzodkiewki, brokuła, słonecznika, rzeżucha.
Potrzebna jest także oliwa, sól i pieprz.

Do dużej miski wrzucamy mix sałat. Zielonego ogórka obieramy i kroimy w średnią kostkę. Rzodkiewkę dokładnie obmywamy i odcinamy od liści pozostawiając troszkę łodygi. Kroimy w ćwiartki. Jeśli liście rzodkiewki są ładne, to można je również wrzucić do sałatki. Odsączamy kukurydzę i wrzucamy do miski. Szczypiorek kroimy pod skosem, tyle ile lubimy. Ja wkrajam pół pęczka, bo bardzo lubię szczypiorek ;)
Ostatnim składnikiem warzywnym jest brokuł. Można go przygotować na różne sposoby. Pierwszy, to odkroić koszyczki, pokroić je na mniejsze kawałki i surowe wrzucić do sałatki. Tak tak moi drodzy. Surowy brokuł jest jak najbardziej jadalny, bardzo zdrowy i chrupiący. Łodygę należy nieco obrać i skroić w drobną kostkę. Smak łodygi jest lekko słodkawy i świetnie pasuje do "chrupiących" sałatek.
Drugi sposób na brokuła to przygotowanie go na parze i skrojenie wg. uznania. Na koniec do sałatki można również dodać kiełki rzodkiewki, brokuła lub słonecznika. Rzeżucha także będzie wspaniałym dodatkiem.
Wszystko doprawiamy solą, pieprzem i skrapiamy oliwą. Mieszamy dokładnie i gotowe! Pyszna, kolorowa porcja wiosny na talerzu, która dodaje masę energii :)


SMACZNEGO!