wtorek, 26 lutego 2013

Kawa sie nadawa ;)

Mało znam osób, które nie piją kawy, nie lubią jej. Pamiętam z dzieciństwa, jak moja babcia mieliła kawę w młynku a potem parzyła...uwielbiałam ten zapach unoszący się w całej kuchni przez długi czas. Codziennie siadałam jej na kolanach, wsypywałam ziarenka do młynka i naciskałam magiczny guziczek ;) Jako nastolatka zaczęłam pic kawę rozpuszczalna i tak jest do dziś. Miałam okazję pić prawdziwą kawę Kolumbijską, parzoną - strasznie kopie :) Smak ma intensywny i niesamowity dla kogoś, kto całe życie "rozpuszcza" i zalewa mlekiem ;) W dobie super ekspresów do kawy, które poza wymyślnymi napojami kawowymi z tabletek, robią również gorącą czekoladę, ja wybieram popołudniowy relaks przy kubku samodzielnie przygotowanego napoju. Tak na prawdę to żadna filozofia, pomysł stary jak świat i prosty, choć w kawiarniach sie z nim nie spotkałam, jeszcze.
Kawa z mlekiem i cynamonem...


Kawę robimy jak zwykle, jaką kto lubi. Po nasypaniu kawy do filiżanki (najlepiej takiej ulubionej) dodajemy 1/3 łyżeczki cynamonu i zalewamy gorącą wodą. Po dłuższej chwili dolewamy mleko, słodzimy (jeśli ktoś nie słodzi to nie musi) i gotowe. Teraz trzeba tylko włączyć sobie jakąś przyjemną muzykę, wymościć się w fotelu, na narożniku czy kanapie i rozkoszować się tym smakiem ;)


czwartek, 7 lutego 2013

Śniadanie ważna rzecz.

Dzień dobry, to taki dzień, który rozpoczyna się pysznym śniadaniem. Ja osobiście, nie wyobrażam sobie pominięcia tego posiłku. Nie ruszę się z domu, nie zabiorę sie za nic jeśli nie zjem śniadania. Dzisiaj zaproponuję Wam fajne, lekkie i zdrowe śniadanko.
Zacznę od pieczywa, polecam ciemne pieczywo więc dzisiejsza porcja śniadaniowa to 2 kromki chleba żytniego.
Nie smaruję pieczywa masłem, lecz specjalnie przygotowanym serkiem z avokado:


Do jego przygotowania potrzebne jest:
- pół opakowania serka wiejskiego
- pół avocado
- sól i pieprz

Przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. Serek przekładamy do niewielkiej miseczki, umyte avokado należy przekroić na pół i obrać ze skórki. Połówkę owocu kroimy w kostkę i wrzucamy do serka. Wszystko blendujemy blenderem, aż powstanie jednolity krem. Trzeba dokładnie sprawdzić, czy gdzieś nie ukryły sie  kawałki avocado. Na koniec dodajemy sól i pieprz wg. uznania i mieszamy łyżeczką.
Takie smarowidło śmiało może zastąpić masło, a avokado , to pewnie ważne dla Pań, ma właściwości przyspieszające przemianę materii ;)

Mamy już pieczywo i serek czas na jajko sadzone w papryce. Smakuje i wygląda świetnie:


Potrzebujemy:
- paprykę
- jajka
- sól, bazylię i słodką paprykę (w proszku)
- oliwę

Dużą paprykę, dowolnego koloru, myjemy i kroimy w poprzek na plastry, aby otrzymać krążek grubości 1cm. Krążki wrzucamy na patelnię i podsmażamy przez minutkę na łyżeczce oliwy. Następnie wbijamy jajko do krążka tak, aby całe się w nim znalazło. Do smaku solimy, przyprawiamy odrobiną słodkiej papryki oraz bazylią i czekamy aż sie zetnie białko.
Znakomite śniadanko dla całej rodziny, bardzo fajnie wygląda kiedy jajka posadzone są w różnych kolorach papryki.

Nie zapominajmy o napoju...kawa, herbata, kakao ;)
Smacznego!

wtorek, 5 lutego 2013

Coś na smaczny początek.

Od czegoś trzeba zacząć, a jak już sie zacznie to potem z górki. Na smaczny początek chcę Wam przedstawić potrawę, którą sama stworzyłam. Nie uważam się za dobrą kucharkę, dopiero raczkuję w tym temacie, ale już wiem, że warto słuchać siebie i swojego podniebienia, bo można stworzyć coś pysznego.
Potrawa nie ma konkretnej nazwy, robocza to makaron z mięsem i warzywami. To danie lekkie, dobre na obiad jak i na kolację ze znajomymi. Zdecydowanie pasuje tu dobre winko ;)

Przygotowuje się ją ok 20 minut, gotuje ok 15-20, a zjada zdecydowanie za szybko!


Potrzebne Wam będą:
- świeża papryka czerwona, żółta i zielona
- 30 dkg pieczarek
- mała puszka kukurydzy lub 3/4 dużej puszki
- średnia cebula
- 3 ząbki czosnku
- 500g mięsa mielonego z indyka lub wołowo-wieprzowego wg. uznania
- makaron penne ( pół paczki lub 3/4 paczki )
- sól, pieprz, curry, bazylia świeża (garść liści) lub suszona
- oliwa z oliwek lub winogron 4 łyżki

Przygotowanie:
Papryki i pieczarki myjemy, z papryk usuwamy gniazda, pieczarki obieramy i wszystko kroimy w niewielką kostkę. Czosnek kroimy drobno, ewentualnie wyciskamy. Na głębokiej patelni, koniecznie takiej do której macie przykrywkę, rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i wrzucamy paprykę, czosnek i pieczarki. krótko podsmażamy, a następnie zalewamy wodą, tak żeby prawie całe warzywa były przykryte. Koniecznie musicie uważać, żeby nie przysmażyć czosnku bo zrobi się gorzki. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy przez 10 minut od czasu do czasu mieszając.
W międzyczasie obraną cebulkę kroimy w drobną kosteczkę i na drugiej patelni należy ją zeszklić na 2 łyżkach oliwy. Do cebulki dokładamy mielone mięsko (najlepiej takie zmielone w sklepie, nie z opakowania, ale i pakowane będzie ok). Szczypta soli, pieprz i smażymy mięsko mieszając.
Wracając do warzyw. Po 5 minutach duszenia, do warzyw dodajemy curry, ewentualnie jeśli ktoś lubi pikantnie to odrobinę chilli lub ostrej papryki. Dodajemy kukurydzę razem z wodą z puszki i znów dusimy przez 5 minut.
Liście bazylii szatkujemy, zostawiając sobie kilka do dekoracji. Gotujemy makaron. Kiedy warzywa są już gotowe dodajemy posiekaną bazylię lub doprawiamy suszoną jeśli świeżej nie mamy. Ilość ziółka musi być słuszna ;) Na koniec uduszone warzywa dodajemy do mięska i wszystko razem mieszamy, zostawiamy na 5 minut żeby się przegryzło.
Ugotowany makaron podajemy najlepiej w głębokim talerzu, na makaron nakładamy mięso z warzywami (mocno ciepłe, nie gorące), a na samej górze porcji dekoracyjnie układamy listki bazylii.

Smacznego!
Witam!

No i stało się. Rozpoczęłam pisanie bloga. Wcześniej myślałam o opowiadaniu o moich kotach. I choć niektóre osoby sugerowały bym to robiła, bo świetnie o futrzastych piszę na forum, to jakoś nie czułam się na siłach. A tu masz babo placek! Założyłam blog kulinarny!! Wolałabym go nazwać kuchennym jako, że zamierzam pisać tu o tym co się dzieje w mojej kuchni, a nie tylko o jedzeniu. Dodam jeszcze, że to bedzie raczej forma moich zapisków, taki www zeszyt z przepisami, a jak ktoś będzie to czytał i korzystał to będzie mi bardzo miło!
Moja mama zawsze powtarzała, że kuchnia to najfajniejsze miejsce w domu. Opowiadała jak to w latach 80tych, gdy rodzice chodzili do znajomych, lub znajomi przychodzili do nich na imprezy, wszystkie domówki kończyły się siedzeniem właśnie w kuchni. U nas w domu rodzinnym, też najczęściej w niej siedzieliśmy, a to przy obiedzie , a to przy kolacji, albo po prostu wieczorem rozmawialiśmy o minionym dniu, o naszych planach na przyszłość. Dziś, kiedy mam własną rodzinę i mieszkanie historia się powtarza. Moja kuchnia jest połączona z pokojem dziennym. Na granicy tych dwóch pomieszczeń stoi stół jadalny. W kuchni gotuję, przy oknie stoję i gadam przez telefon, a przy stole nierzadko siedzę z laptopem lub rysuję/bawię się z synkiem. Kiedy nas ktoś odwiedza, to też siedzimy najczęściej przy stole "w kuchni", popijamy winko, podjadamy łakocie. To dość dziwne, zważając na fakt, że posiadamy duży i baaardzo wygodny narożnik. Kuchnia ma swój wyjątkowy klimat...
Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem, odkryłam w sobie zamiłowanie do gotowania. Nie mały wkład w moje nowe hobby miał i ma Jamie Oliver. On jest fantastycznym kucharzem i zaraża swoim zamiłowaniem do gotowania. No i mnie też zaraził. Zaczęłam wyposażać swoją kuchnię w brakujące zioła, przyprawy, naczynia. Czytam, oglądam, słucham i wprowadzam nowe smaki i potrawy, czasami sama coś wymyślam lub modyfikuję znane mi już przepisy. Lubie się dzielić upichconym jedzeniem. Do tej pory robiłam to rozdając porcyjki sąsiadkom lub wklejając zdjęcia z opisem na facebooku. W końcu postanowiłam mieć kuchnię w jednym miejscu, czyli tu, na blogu. Oprócz fotek różnych dań będę również wklejać przepisy i okraszać je opowieściami o tym co się dzieje u mnie "dookoła stołu". Jestem amatorką, nie wymądrzam się więc, a jedynie pragnę podzielić się swoja wiedzą. Wiem, że mam kilka koleżanek, równie chętnie gotujących, piekących pyszności, które również lubią się dzielić tym co robią. Może tutaj będziemy miały takie swoje pyszne miejsce. Wirtualną kuchnię ze stołem, przy którym dla każdego znajdzie się miejsce... Zapraszam, siadajcie!