Witam!
No i stało się. Rozpoczęłam pisanie bloga. Wcześniej myślałam o opowiadaniu o moich kotach. I choć niektóre osoby sugerowały bym to robiła, bo świetnie o futrzastych piszę na forum, to jakoś nie czułam się na siłach. A tu masz babo placek! Założyłam blog kulinarny!! Wolałabym go nazwać kuchennym jako, że zamierzam pisać tu o tym co się dzieje w mojej kuchni, a nie tylko o jedzeniu. Dodam jeszcze, że to bedzie raczej forma moich zapisków, taki www zeszyt z przepisami, a jak ktoś będzie to czytał i korzystał to będzie mi bardzo miło!
Moja mama zawsze powtarzała, że kuchnia to najfajniejsze miejsce w domu. Opowiadała jak to w latach 80tych, gdy rodzice chodzili do znajomych, lub znajomi przychodzili do nich na imprezy, wszystkie domówki kończyły się siedzeniem właśnie w kuchni. U nas w domu rodzinnym, też najczęściej w niej siedzieliśmy, a to przy obiedzie , a to przy kolacji, albo po prostu wieczorem rozmawialiśmy o minionym dniu, o naszych planach na przyszłość. Dziś, kiedy mam własną rodzinę i mieszkanie historia się powtarza. Moja kuchnia jest połączona z pokojem dziennym. Na granicy tych dwóch pomieszczeń stoi stół jadalny. W kuchni gotuję, przy oknie stoję i gadam przez telefon, a przy stole nierzadko siedzę z laptopem lub rysuję/bawię się z synkiem. Kiedy nas ktoś odwiedza, to też siedzimy najczęściej przy stole "w kuchni", popijamy winko, podjadamy łakocie. To dość dziwne, zważając na fakt, że posiadamy duży i baaardzo wygodny narożnik. Kuchnia ma swój wyjątkowy klimat...
Jakiś czas temu, całkiem przypadkiem, odkryłam w sobie zamiłowanie do gotowania. Nie mały wkład w moje nowe hobby miał i ma Jamie Oliver. On jest fantastycznym kucharzem i zaraża swoim zamiłowaniem do gotowania. No i mnie też zaraził. Zaczęłam wyposażać swoją kuchnię w brakujące zioła, przyprawy, naczynia. Czytam, oglądam, słucham i wprowadzam nowe smaki i potrawy, czasami sama coś wymyślam lub modyfikuję znane mi już przepisy. Lubie się dzielić upichconym jedzeniem. Do tej pory robiłam to rozdając porcyjki sąsiadkom lub wklejając zdjęcia z opisem na facebooku. W końcu postanowiłam mieć kuchnię w jednym miejscu, czyli tu, na blogu. Oprócz fotek różnych dań będę również wklejać przepisy i okraszać je opowieściami o tym co się dzieje u mnie "dookoła stołu". Jestem amatorką, nie wymądrzam się więc, a jedynie pragnę podzielić się swoja wiedzą. Wiem, że mam kilka koleżanek, równie chętnie gotujących, piekących pyszności, które również lubią się dzielić tym co robią. Może tutaj będziemy miały takie swoje pyszne miejsce. Wirtualną kuchnię ze stołem, przy którym dla każdego znajdzie się miejsce... Zapraszam, siadajcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz